Najlepszą metodą z podanych odpowiedzi, która w praktyce uniemożliwia odzyskanie danych, jest "zerowanie dysku", czyli celowe nadpisanie całej przestrzeni nośnika danymi (np. wartościami 0). Po takim nadpisaniu standardowe programy do odzysku nie mają już "starych" bitów do odczytania, bo zostały zastąpione nową treścią. To jest istota sanityzacji nośników oparta o podejście znane z zaleceń branżowych (np. NIST).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "przypadkowe usunięcie plików" zwykle usuwa jedynie wpisy w systemie plików. Dane fizycznie często nadal leżą w sektorach, dopóki nie zostaną nadpisane, dlatego można je odzyskiwać narzędziami typu Recuva/TestDisk.
- "zatarcie łożyska dysku" to awaria mechaniczna. Uszkodzenie napędu nie jest równoznaczne ze skasowaniem danych z talerzy; w sprzyjających warunkach możliwy jest odczyt w serwisie/laboratorium po przełożeniu talerzy lub użyciu specjalistycznego sprzętu.
- "zalanie dysku" może spowodować korozję i unieruchomienie elektroniki, ale nie gwarantuje zniszczenia zapisu na nośniku. Z punktu widzenia bezpieczeństwa informacji to metoda niekontrolowana i niepewna.
W praktyce administracji IT zerowanie (np. DBAN, shred, cipher /w) stosuje się przed utylizacją lub przekazaniem sprzętu dalej, bo jest to działanie intencjonalne, powtarzalne i weryfikowalne procedurą.