Sybilanty (często odbierane jako ostre "syczące" głoski typu "s", "ś", "sz") pojawiają się w wokalu szczególnie przy jasnych mikrofonach, bliskim ustawieniu i mocnej artykulacji. Problem ma charakter głównie częstotliwościowy (zwykle górne pasmo) i bywa chwilowy – nasila się tylko w konkretnych zgłoskach.
Procesorem zaprojektowanym do takiej korekcji jest de-esser. Działa on najczęściej jak selektywna kompresja: wykrywa energię w wybranym zakresie wysokich częstotliwości i chwilowo ją redukuje, gdy sybilant przekroczy ustawiony próg. Dzięki temu "syczenie" jest osłabione, a reszta wokalu pozostaje możliwie nienaruszona.
Odpowiedź "reverb" jest nieprawidłowa, bo pogłos jest efektem przestrzennym: dodaje odbicia i wybrzmienia, zwykle wręcz uwydatniając wysokie składowe, jeśli nie jest ostrożnie filtrowany. Nie służy do kontroli sybilantów.
Odpowiedź "ogranicznik" jest nieprawidłowa, ponieważ limiter (ogranicznik) kontroluje poziom sygnału w ujęciu szerokopasmowym, przede wszystkim szczyty amplitudy. Może zmniejszyć ogólną głośność momentów z sybilantami, ale nie jest narzędziem precyzyjnym do selektywnej redukcji pasma "syczącego" i łatwo spłaszcza dynamikę całego wokalu.
Odpowiedź "time stretch" jest nieprawidłowa, bo rozciąganie w czasie zmienia długość materiału (tempo/czas trwania) i nie rozwiązuje problemu nadmiernej energii w konkretnym paśmie częstotliwości. W praktyce może nawet wprowadzać artefakty.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli pytanie dotyczy sybilantów, szukaj narzędzia, które działa selektywnie i dynamicznie w wysokim paśmie (de-esser lub dynamiczny korektor). Efekty typu pogłos czy operacje czasowe nie są właściwą odpowiedzią.