W strefach, w których może wystąpić gaz ziemny, samo sprawdzenie stężenia metanu nie daje pełnej informacji o bezpieczeństwie. Metan jest gazem palnym, więc jego pomiar służy ocenie ryzyka powstania atmosfery wybuchowej. Jednak równolegle trzeba ocenić, czy atmosfera nadaje się do bezpiecznej pracy człowieka oraz jak zachowa się mieszanina gazów.
Dlatego typową praktyką jest wykonywanie pomiarów obejmujących co najmniej:
- metan – aby wykryć obecność gazu palnego i ryzyko wybuchu,
- tlen – aby wykryć niedotlenienie (wypieranie tlenu przez inne gazy) lub inne niebezpieczne odchylenia składu powietrza.
Odpowiedź "tlen" jest właściwa, bo brak odpowiedniej zawartości tlenu stanowi bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia, a dodatkowo wpływa na ocenę warunków pracy w zagłębieniach terenu (wykopy, studnie, komory), gdzie gazy mogą się gromadzić.
Pozostałe propozycje są typowymi "pułapkami":
- "Czad" bywa kojarzony z zagrożeniami gazowymi, ale dotyczy głównie niepełnego spalania, a nie typowego wycieku gazu ziemnego z sieci.
- "Wodór" jest gazem palnym, lecz nie jest charakterystycznym składnikiem gazu ziemnego; wybór wynika zwykle ze skojarzenia "palny = mierzymy".
- "Siarkowodór" częściej wiąże się z kanalizacją i procesami gnilnymi; w pracach na sieci gazu ziemnego nie jest to podstawowy wskaźnik bezpieczeństwa.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: przed wejściem do strefy zagrożenia bada się jednocześnie gaz palny oraz tlen, bo ocenia się i wybuchowość, i warunki do oddychania.