W tym zadaniu kluczowe jest rozpoznanie tytułu do ubezpieczeń, a dopiero potem ewentualne liczenie potrąceń. Umowa zlecenia co do zasady może stanowić tytuł do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, co obniża kwotę "do wypłaty" względem kwoty brutto.
Jednak w opisanej sytuacji mamy szczególny przypadek: zleceniobiorca jest studentem w wieku 22 lat oraz nie jest pracownikiem zleceniodawcy. Dla takiej osoby umowa zlecenia nie powoduje naliczania składek ZUS ani składki zdrowotnej. Informacja, że zleceniobiorca "nie wniósł o objęcie go dobrowolnymi ubezpieczeniami" dodatkowo potwierdza, że nie należy doliczać żadnych dobrowolnych obciążeń.
Skutek praktyczny jest prosty: skoro nie nalicza się składek, nie ma też potrąceń z wynagrodzenia. Zatem:
- kwota brutto = 220,00 zł,
- potrącenia na ubezpieczenia społeczne = 0,00 zł,
- potrącenie składki zdrowotnej = 0,00 zł,
- kwota do wypłaty (netto) = 220,00 zł.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne? Kwoty typu 183,00 zł, 190,00 zł czy 176,00 zł sugerują, że zastosowano potrącenia składek (a czasem także innych obciążeń), co byłoby typowe dla zleceniobiorcy, który podlega ubezpieczeniom. W tym zadaniu warunki (student, 22 lata, brak stosunku pracy) wskazują, że takich potrąceń nie stosujemy, więc "netto" nie może być niższe od brutto.
Wskazówka egzaminacyjna: przy umowie zlecenia zawsze najpierw odpowiedz sobie na pytanie czy dana osoba podlega ubezpieczeniom z tego tytułu. Dopiero gdy odpowiedź brzmi "tak", przechodzisz do liczenia składek i kwoty do wypłaty.