Filtr rozmycia Gaussa to klasyczne wygładzanie obrazu, w którym piksele są uśredniane z sąsiedztwem według rozkładu Gaussa. W praktyce daje to efekt równomiernego zmiękczenia: krawędzie tracą ostrość, drobne detale zanikają, a przejścia tonalne stają się płynniejsze. Charakterystyczne jest to, że rozmycie nie wygląda "punktowo" ani "ziarniście" – po prostu obniża lokalny kontrast szczegółów.
Odpowiedź "rozmycia Gaussa." pasuje do transformacji, w której obraz jest wyraźnie wygładzony i mniej ostry, bez wprowadzania nowych struktur.
Dlaczego pozostałe opcje nie pasują?
- "redukcja szumu." (odszumianie) ma inny cel: usuwa losowe zakłócenia (np. ziarnistość) i często stara się zachować krawędzie. Wynik bywa mniej "miękki" niż po Gaussian Blur, a czasem pojawiają się specyficzne artefakty (np. plastelinowy wygląd lub zachowane kontury).
- "szum HSV." to efekt polegający na dodaniu losowych zmian barwy/nasycenia/jasności. Obraz po takim filtrze ma więcej losowych kropek/ziarna, a nie mniej szczegółów.
- "błysk gradientowy." zwykle tworzy poświatę, rozjaśnienie lub efekt świetlny o przebiegu gradientowym. To zmienia oświetlenie/kolor w wybranym obszarze, a nie wykonuje typowego, globalnego wygładzenia szczegółów.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli widzisz, że wszystko jest równie mniej ostre, a jednocześnie nie pojawia się ziarnistość, najczęściej chodzi o rozmycie (często Gaussa). Jeśli celem jest usunięcie ziarenka z zachowaniem konturów, częściej będzie to odszumianie.