W górnictwie podziemnym pożar jest zdarzeniem o bardzo wysokim ryzyku, ponieważ w jego przebiegu pojawiają się gazy trujące i duszące oraz dymy, które mogą szybko rozprzestrzeniać się wraz z prądami wentylacyjnymi. Dlatego definicja "pożaru podziemnego" w przepisach ruchu zakładu górniczego wskazuje jednoznaczne kryteria, na podstawie których uruchamia się alarmowanie i procedury postępowania.
Za poprawną uznaje się odpowiedź: "tlenku węgla w rejonowym prądzie powietrza w ilości większej niż 25 dm3/min". Decydują tu dwa elementy:
- jaki gaz – tlenek węgla (CO), typowy wskaźnik procesów spalania/żarzenia, szczególnie niebezpieczny toksykologicznie,
- jak wyrażone kryterium – ilość CO w rejonowym prądzie powietrza (dm3/min), czyli wielkość związana ze strumieniem wentylacyjnym, a nie wyłącznie z punktowym stężeniem.
Odpowiedź "tlenku węgla w stężeniu większym niż 0,0026 %" jest błędna, bo myli wielkość kryterium: w omawianej definicji używa się ilości CO w dm3/min, a nie progu stężenia procentowego. Takie pomyłki są częste, bo czujniki mierzą stężenie, ale do oceny zdarzenia uwzględnia się też natężenie przepływu powietrza w prądzie rejonowym.
Odpowiedzi z "dwutlenkiem węgla (CO2)" są nieprawidłowe, ponieważ CO2 jest przede wszystkim gazem duszącym i może wzrastać z różnych przyczyn (np. oddychanie, procesy technologiczne, warunki wentylacyjne). W definicji pożaru podziemnego wskazano CO jako kryterium związane bezpośrednio z procesem spalania lub żarzenia. Podawanie progów CO2 w % nie odpowiada temu kryterium.
W praktyce kopalnianej system gazometryczny monitoruje stężenia, a następnie (w analizie) łączy się je z przepływem powietrza, aby uzyskać ilość CO w dm3/min. Z tego powodu na egzaminie warto zapamiętać nie tylko wartość graniczną, ale też jednostkę i fakt, że dotyczy ona rejonowego prądu powietrza.