Zabezpieczenia nadprądowe (np. wyłączniki nadprądowe lub bezpieczniki) służą do ochrony instalacji przed skutkami przeciążeń i zwarć. Kluczowe jest to, że w typowym obwodzie instalacyjnym zabezpieczenie ma przede wszystkim chronić przewód jako element, który może ulec przegrzaniu i uszkodzeniu izolacji.
Dlatego zasada doboru nie może sprowadzać się do "zrównania" prądu zabezpieczenia z prądem urządzenia. Norma wskazuje warunek doboru:
gdzie: Ib to prąd obliczeniowy obwodu (zależny od odbiornika/obciążenia), In to prąd znamionowy zabezpieczenia, a Iz to długotrwała obciążalność prądowa przewodu. Spełnienie tego warunku oznacza jednocześnie:
- zabezpieczenie nie będzie niepotrzebnie wyzwalało w normalnej pracy (bo In nie jest mniejsze niż Ib),
- przewód pozostaje chroniony przed przeciążeniem (bo In nie przekracza Iz).
Stwierdzenie "zabezpieczenia są niepotrzebne" jest błędne, ponieważ bez nich przeciążenia i zwarcia mogą doprowadzić do przegrzania przewodów, uszkodzeń izolacji, a w konsekwencji zagrożenia pożarowego i porażenia.
Teza "zabezpieczenie zawsze musi być mniejsze niż prąd znamionowy urządzenia" jest zbyt kategoryczna: w praktyce dobiera się je do prądu obliczeniowego obwodu i warunków przewodu; zbyt małe In powoduje wyzwalanie przy normalnym obciążeniu.
Teza "wystarczy dobrać większe zabezpieczenie niż prąd urządzenia bez sprawdzenia obciążalności przewodu" jest szczególnie niebezpieczna: może skutkować brakiem ochrony przewodu (gdy In > Iz), czyli przewód może się przegrzewać mimo tego, że zabezpieczenie nie zadziała.
Na egzaminie warto pamiętać: dobór zabezpieczenia to zawsze kompromis między obciążeniem (Ib) a przewodem (Iz), a nie "jedna liczba z tabliczki znamionowej urządzenia".