Odpowiedź "Wszystkie powyższe" jest właściwa, bo w praktyce błąd pozycji w pomiarach satelitarnych (najczęściej GNSS w pracach terenowych) ma charakter wieloczynnikowy. Rzadko istnieje jedna, wyłączna przyczyna spadku dokładności — zwykle nakłada się kilka zjawisk naraz.
Zakłócenia atmosferyczne i wielodrożność (multipath) wpływają na czas propagacji sygnału i jego interpretację przez odbiornik. Warstwy atmosfery mogą opóźniać sygnał, a odbicia od przeszkód (np. ścian drzewostanu, zabudowań, skał, powierzchni wody) powodują, że odbiornik odbiera sygnał "okólną drogą". Skutkiem są przesunięcia pozycji, niestabilność wskazań i gorsza powtarzalność.
Niewłaściwe ustawienia urządzenia GPS/GNSS również mogą pogarszać wynik. W praktyce chodzi m.in. o wybór trybu pracy, konfigurację systemów satelitarnych, zapis zbyt rzadkich punktów, brak użycia poprawek różnicowych (jeśli są dostępne) czy błędne parametry projektu pomiarowego. Nawet dobry sygnał nie zapewni dobrej jakości, jeśli odbiornik jest źle skonfigurowany do zadania.
Zbyt mała liczba satelitów widocznych z miejsca pomiaru (lub ich niekorzystna geometria) to klasyczna przyczyna wzrostu błędu. W lesie problemem bywają zwarcie koron, ukształtowanie terenu i zasłonięty horyzont. Im mniej satelitów i im gorsze ich rozmieszczenie na niebie, tym gorzej wyznaczana jest pozycja — nawet gdy odbiornik działa poprawnie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi (pojedynczo) nie wystarczają? Ponieważ każda opisuje tylko jeden fragment problemu: sama atmosfera nie tłumaczy błędów od konfiguracji, sama konfiguracja nie "naprawi" braku satelitów, a sama liczba satelitów nie eliminuje wielodrożności. Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: dokładność GNSS zależy od środowiska, odbiornika i konstelacji satelitów.