Wyłącznik różnicowoprądowy działa na zasadzie porównania prądów płynących w przewodach roboczych (np. fazowym i neutralnym). W prawidłowej pracy suma prądów jest równa, a gdy pojawi się upływ (np. przez uszkodzoną izolację do ziemi lub przez ciało człowieka), powstaje prąd różnicowy i aparat powinien zadziałać, odłączając obwód.
Przycisk TEST służy do okresowej kontroli tej funkcji bez wykonywania niebezpiecznych prób. Po jego naciśnięciu włączany jest wewnętrzny obwód (zwykle z rezystorem), który celowo wytwarza niewielki, kontrolowany prąd powodujący powstanie różnicy prądów. W praktyce jest to zamodelowanie uszkodzenia obwodu w sensie funkcjonalnym: symulacja warunku, przy którym RCD powinien wyłączyć.
Odpowiedź "spowodowanie przepięcia" jest błędna, bo RCD nie jest aparatem do testowania odporności na przepięcia; do ochrony przed przepięciami służą inne urządzenia (ograniczniki przepięć), a sam test nie polega na podnoszeniu napięcia.
Odpowiedź "zwarcie przewodu fazowego z neutralnym" jest błędna, ponieważ zwarcie L–N powoduje duży prąd zwarciowy i powinno być wyłączane przez zabezpieczenia nadprądowe (np. wyłącznik nadprądowy/bezpiecznik), a nie jest typowym, bezpiecznym sposobem sprawdzenia działania RCD.
Odpowiedź "spowodowanie zwarcia dwóch sąsiadujących ze sobą faz" również jest błędna: to zwarcie międzyfazowe jest groźne i w normalnej procedurze kontroli nie wykonuje się go celowo. Przycisk TEST ma tworzyć warunek zadziałania w sposób kontrolowany i przewidywalny, a nie generować awarię instalacji.
Wskazówka egzaminacyjna: kojarz TEST w RCD z "symulacją upływu", a nie z "zwarciem" czy "przepięciem".