W usługach turystycznych określenie "dieta wegetariańska" najczęściej rozumie się jako lakto-owo-wegetarianizm. Oznacza to, że uczestnik nie je mięsa (w tym drobiu) ani ryb i owoców morza, ale może spożywać produkty odzwierzęce takie jak nabiał, jaja czy miód. Dlatego potrawa "Makaron z sosem pomidorowym i serem parmezan" jest właściwym wyborem: bazuje na produktach roślinnych (makaron, pomidory) i dopuszczalnym dodatku (ser).
Pozostałe propozycje odpadają, bo naruszają podstawową zasadę diety wegetariańskiej — brak mięsa i ryb:
- "Grillowany kurczak z warzywami" zawiera drób, więc jest daniem mięsnym.
- "Ryba po grecku" zawiera rybę, a ryby są wykluczone w diecie wegetariańskiej.
- "Gulasz wieprzowy" jest potrawą z czerwonego mięsa, więc również nie spełnia wymagań.
W praktyce organizacji imprez turystycznych kluczowe jest doprecyzowanie zgłoszeń. Jeśli klient ma dodatkowe ograniczenia (np. nie akceptuje serów z podpuszczką zwierzęcą albo jest weganinem), powinien to zgłosić osobno. Najczęstszy błąd na egzaminie i w pracy to mylenie wegetarianizmu z weganizmem i automatyczne odrzucanie nabiału, mimo że w standardzie wegetariańskim jest on dozwolony.