W czynnej instalacji gazowej (zwłaszcza wykonanej z rur stalowych) może wystąpić niebezpieczne napięcie. Rurociąg bywa elementem metalicznej ciągłości budynku, a w sytuacji awarii instalacji elektrycznej może znaleźć się pod napięciem lub zostać wykorzystany jako nieprawidłowy "powrót" prądu. Demontaż gazomierza przerywa ciągłość metalowej instalacji, co zwiększa ryzyko porażenia oraz powstania iskrzenia.
Dlatego właściwą odpowiedzią jest: "sprawdzenia, czy instalacja gazowa nie znajduje się pod napięciem prądu elektrycznego". To działanie ma charakter wstępny: zanim dotknie się połączeń i rozłączy elementy, trzeba upewnić się, że nie występuje potencjał niebezpieczny względem ziemi/PE. Jeśli napięcie jest obecne, należy najpierw usunąć jego źródło i dopiero wtedy kontynuować prace.
Pozostałe propozycje są błędne, bo dotyczą innej kolejności albo innego etapu robót:
- "połączenia instalacji przed i za gazomierzem przewodem wyrównawczym…" – jest to działanie ochronne, ale wykonywane po weryfikacji braku napięcia. Wykonuje się je po to, aby podczas demontażu nie utracić ciągłości elektrycznej na rurociągu.
- "sprawdzenia szczelności połączeń gazomierza…" – kontrola szczelności jest typowa po wykonaniu połączeń (po montażu/ponownym podłączeniu), a nie jako pierwszy krok przed demontażem.
- "odpowietrzenia instalacji gazowej" – odpowietrzenie jest czynnością wykonywaną po pracach montażowych/po napełnieniu odcinka gazem; nie stanowi pierwszego kroku przygotowawczego do demontażu gazomierza.
Na egzaminie warto zapamiętać logikę: najpierw eliminacja zagrożenia elektrycznego, następnie zapewnienie ciągłości (mostek wyrównawczy), a dopiero później dalsze czynności związane z gazem i kontrolami eksploatacyjnymi.