Pytanie sprawdza, czy potrafisz odróżnić rolę wojewody (organ administracji rządowej w województwie) od kompetencji do ustanawiania określonych form ochrony przyrody, takich jak park narodowy.
Wojewoda jest kojarzony z szerokim zakresem zadań w terenie, bo pełni funkcję zwierzchnika administracji zespolonej. To zwierzchnictwo oznacza przede wszystkim:
- koordynowanie i nadzorowanie działań terenowych służb, inspekcji i straży,
- zapewnianie wykonywania polityk państwa w województwie,
- działanie w granicach przyznanych ustawowo kompetencji.
Nie oznacza to jednak, że wojewoda może samodzielnie podejmować dowolne rozstrzygnięcia materialne w każdej dziedzinie. W administracji publicznej kluczowa jest zasada właściwości organu: każdy organ może działać tylko w sprawach, do których jest upoważniony.
Dlatego odpowiedź "Nie, ponieważ tworzenie parków narodowych nie należy do kompetencji wojewody." jest trafna: sama pozycja wojewody w województwie nie przesądza o tym, że może "utworzyć park narodowy" w drodze własnego rozstrzygnięcia.
Pozostałe odpowiedzi są błędne z typowych powodów egzaminacyjnych:
- "Tak, ponieważ wojewoda ma prawo do tworzenia parków narodowych." – to uogólnienie roli wojewody i przypisanie mu kompetencji bez podstawy. W egzaminie taka odpowiedź zwykle sygnalizuje mylenie rangi organu z zakresem jego właściwości.
- "Tak, ale tylko po uzyskaniu zgody premiera." – zgoda innego organu nie "tworzy" kompetencji, jeśli dana kompetencja nie jest wojewodzie przypisana. To częsty błąd: utożsamienie uzgodnienia/akceptacji z właściwością do wydania rozstrzygnięcia.
- "Nie, ponieważ tworzenie parków narodowych jest zadaniem samorządu terytorialnego." – wskazuje niewłaściwy kierunek: fakt, że wojewoda nie jest właściwy, nie oznacza automatycznie, że właściwy jest samorząd. W praktyce trzeba zawsze ustalić konkretny organ właściwy w danej dziedzinie.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się "organ X wydaje decyzję w sprawie Y", zawsze sprawdź w myślach, czy Y rzeczywiście należy do rzeczowej właściwości X, zamiast kierować się samą "ważnością" organu.