Nadtlenek wodoru (H2O2) jest utleniaczem używanym w koloryzacji i rozjaśnianiu. Działa m.in. poprzez utlenianie melaniny w korze włosa, co prowadzi do rozjaśnienia. Jednocześnie proces utleniania może wpływać na strukturę keratynową i powodować przesuszenie, utratę elastyczności czy łamliwość.
W praktyce fryzjerskiej stosuje się typowe stężenia: 3% (10 vol.), 6% (20 vol.), 9% (30 vol.) i 12% (40 vol.). Zasadą jest, że im wyższe stężenie H2O2, tym silniejszy efekt rozjaśniający, ale także większe ryzyko uszkodzeń. Dlatego roztwór 3% jest zwykle oceniany jako najbezpieczniejszy (najłagodniejszy) wśród standardowo stosowanych oksydantów: daje mniejsze obciążenie włosa, choć jednocześnie na ogół rozjaśnia słabiej (np. o ok. 1 ton) i bywa używany do delikatnego rozjaśniania lub tonowania.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "Nie, bo 3% nie jest skuteczny" – niska skuteczność intensywnego rozjaśniania nie obala tezy o większym bezpieczeństwie. Można mieć środek łagodniejszy, ale mniej efektywny.
- "Tak, bo 3% nie uszkadza struktury włosa" – to myślenie zero-jedynkowe. Każdy oksydant może powodować pewien stopień zmian/obciążenia, a bezpieczeństwo zależy też od czasu ekspozycji, kondycji włosów i techniki.
- "Nie, bo stężenie nie wpływa na bezpieczeństwo" – jest odwrotnie: stężenie jest jednym z kluczowych czynników ryzyka, obok czasu działania i stanu włosa.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać: bezpieczeństwo rośnie przy niższym stężeniu, ale efekt rozjaśniania rośnie przy wyższym stężeniu. Zadaniem fryzjera jest dobrać kompromis do celu i kondycji włosów klienta.