W datowaniach izotopowych dobiera się radionuklid tak, aby jego okres połowicznego rozpadu był porównywalny ze skalą czasu, którą chcemy mierzyć. Im krótszy okres połowicznego rozpadu, tym szybciej ubywa izotopu macierzystego i tym "młodsze" obiekty da się sensownie datować.
Odpowiedź "węgla" odnosi się w praktyce do metody radiowęglowej, w której wykorzystuje się izotop węgla-14. C-14 ma okres połowicznego rozpadu liczony w tysiącach lat, co czyni go najkrótszym spośród klasycznych izotopów szeroko stosowanych w geologii/geomorfologii czwartorzędu i naukach o Ziemi do datowania materiału organicznego.
Pozostałe propozycje są typowe dla datowań znacznie starszych:
- "uranu" – w geochronologii stosuje się m.in. układ U–Pb (różne izotopy uranu), którego okresy połowicznego rozpadu są bardzo długie, odpowiednie dla skał w skali milionów i miliardów lat.
- "potasu" – w metodzie K–Ar/Ar–Ar kluczowy jest K-40, również o długim okresie połowicznego rozpadu, używany do datowania starszych skał i minerałów.
- "rubidu" – metoda Rb–Sr opiera się na Rb-87, który ma jeszcze dłuższy okres połowicznego rozpadu, przez co nadaje się do bardzo starych układów geologicznych.
Wniosek egzaminacyjny: jeśli pytanie pyta o najkrótszy okres połowicznego rozpadu wśród izotopów spotykanych w datowaniach, najbardziej właściwe jest skojarzenie z C-14 (radiowęglowym), a nie z układami uranowymi, potasowymi czy rubidowymi, które są "wolniejsze" i przeznaczone do dłuższych skal czasu.