Dobór dyscypliny sportowej w terapii zajęciowej powinien uwzględniać przede wszystkim bezpieczeństwo, możliwości psychofizyczne uczestnika oraz warunki uprawiania sportu. W opisanej sytuacji kluczowe są: zespół Downa, znaczna krótkowzroczność oraz nadpobudliwość i deklarowana chęć aktywności.
Odpowiedź "Zawodów pływackich." jest uzasadniona tym, że pływanie odbywa się w stałym, przewidywalnym środowisku (tor, ściany basenu, wyraźne granice przestrzeni). To zmniejsza ryzyko wynikające z ograniczonej ostrości widzenia w porównaniu z aktywnościami w zmiennym terenie. Jednocześnie pływanie pozwala na relatywnie intensywny wysiłek aerobowy, co może wspierać regulację pobudzenia i potrzebę ruchu, przy niższym obciążeniu stawów.
Dlaczego pozostałe propozycje są mniej adekwatne? "Biegów przełajowych." oznacza aktywność w terenie, gdzie wada wzroku zwiększa ryzyko potknięć, upadków i kolizji z przeszkodami, a terapeuta ma mniejszą kontrolę nad warunkami. "Akrobacji na trampolinach." wiąże się z wysoką urazowością (upadki, zderzenia, niekontrolowane lądowania), a nadpobudliwość może nasilać zachowania ryzykowne, jeśli nie ma bardzo ścisłej asekuracji. "Turnieju boules." to dyscyplina o zwykle niższej intensywności ruchowej, więc może nie odpowiadać zgłaszanej potrzebie aktywności fizycznej i rozładowania napięcia.
W praktyce terapeuta powinien dodatkowo zadbać o: ocenę funkcjonalną, instruktaż zasad bezpieczeństwa, dostosowanie obciążeń treningowych oraz – gdy to wymagane w placówce – zgodę/kwalifikację medyczną do wysiłku i udziału w zawodach.