Ubój z konieczności (tzw. emergency slaughter) jest rozwiązaniem przewidzianym dla sytuacji, gdy zwierzę gospodarskie kopytne jest zdrowe pod wszystkimi względami, ale uległo wypadkowi, który sprawia, że nie może być przewiezione żywe do rzeźni bez pogorszenia dobrostanu lub ryzyka dodatkowych urazów.
Dlatego prawidłowe jest wskazanie: "krowy, która złamała nogę". Złamanie kończyny jest typowym przykładem urazu powypadkowego, który może uniemożliwiać transport, a jednocześnie nie oznacza choroby zakaźnej czy ogólnoustrojowej dyskwalifikującej mięso.
Odpowiedź "nioska po zakończonej produkcyjności" jest nieprawidłowa, ponieważ opisuje brakowanie/ubój wynikający z zakończenia użytkowości, a nie nagły wypadek. Dodatkowo w kontekście uboju z konieczności wskazuje się, że drób jest regulowany odmiennie i ten przypadek nie spełnia kluczowego kryterium "zdrowe + wypadek".
Odpowiedzi "świnń z różycą" oraz "dzików z ASF" są nieprawidłowe, bo dotyczą zwierząt chorych (w tym chorób o znaczeniu epizootycznym). Ubój z konieczności nie służy do "ratowania" wartości rzeźnej zwierząt chorych – przeciwnie, choroba dyskwalifikuje taki tryb postępowania.
W praktyce gospodarstwo wzywa lekarza weterynarii do badania przedubojowego, a po uśmierceniu tusza powinna trafić do rzeźni bez zwłoki, gdzie przechodzi badanie poubojowe przed ewentualnym dopuszczeniem mięsa do obrotu.