W pytaniu podano datę zawarcia umowy pożyczki: 02.05.2019 r., oraz zobowiązanie do zwrotu "w ciągu tygodnia". Aby wskazać ostatni dzień terminu, trzeba prawidłowo policzyć upływ tygodnia od tej daty.
Jak rozumieć tydzień w liczeniu terminu?
W praktyce liczenia terminów "tydzień" oznacza pełny okres tygodniowy, który kończy się w dniu odpowiadającym nazwie dnia tygodnia dnia początkowego. 2 maja 2019 r. przypadał w czwartek, więc tydzień później jest czwartek 9 maja 2019 r. To jest ostatni dzień, w którym zobowiązanie powinno zostać wykonane.
Dlaczego poprawna jest odpowiedź: 9 maja 2019 r.?
Od 02.05 do 09.05 mija dokładnie jeden tydzień. Zatem zwrot pożyczki najpóźniej 9 maja spełnia warunek "w ciągu tygodnia".
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- 7 maja 2019 r. – to zbyt wcześnie; nie upływa jeszcze pełny tydzień od 2 maja.
- 8 maja 2019 r. – również zbyt wcześnie; to 6. dzień liczenia w ujęciu "tydzień = 7 dni".
- 10 maja 2019 r. – to już po upływie pełnego tygodnia, więc byłby to termin spóźniony, jeśli wymagano zwrotu najpóźniej w ciągu tygodnia.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w odpowiedziach są daty różniące się o 1 dzień, warto sprawdzić, czy zadanie dotyczy liczenia w dniach czy w tygodniach (i czy koniec wypada "w ten sam dzień tygodnia"). Najbezpieczniej zaznaczyć na kalendarzu dzień startowy i przesunąć się o dokładnie 7 dni.