W demontażu aparatury elektrycznej zamontowanej na szynie (np. stycznika) kluczowa jest kolejność czynności, bo wpływa ona na bezpieczeństwo ludzi oraz na stan okablowania i zacisków.
1) Odłączyć napięcie – to pierwszy krok, ponieważ do zacisków stycznika są doprowadzone przewody, które w normalnej pracy mogą być pod napięciem. Rozpoczęcie pracy od innych czynności zwiększa ryzyko porażenia lub zwarcia narzędziem.
2) Odkręcić przewody – po odłączeniu zasilania można bezpiecznie zwolnić przewody z zacisków. Zrobienie tego przed zdjęciem aparatu z szyny ogranicza naprężenia przewodów, zmniejsza ryzyko wyrwania żyły z tulejki/końcówki i ułatwia kontrolę kolejności podłączeń przy ponownym montażu.
3) Zwolnić zatrzask i zdjąć stycznik z szyny – dopiero gdy aparat nie jest już połączony przewodami, sensowne jest zwolnienie zatrzasku (mechanizmu mocującego) i zdjęcie go z szyny. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której aparat "wisi" na przewodach albo ciągnie za okablowanie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Warianty rozpoczynające się od zwolnienia zatrzasku i zdjęcia aparatu przed odkręceniem przewodów są nieprawidłowe, bo przewody mogą zostać naprężone lub uszkodzone, a aparat trzymany jest wtedy de facto przez okablowanie.
- Warianty, w których odłączenie napięcia nie jest pierwszym krokiem, są nieprawidłowe z punktu widzenia bezpieczeństwa – ingerencja w przewody i zaciski bez pewności braku napięcia jest obarczona ryzykiem porażenia i zwarcia.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie dotyczy prac przy aparaturze elektrycznej, zwykle obowiązuje zasada "najpierw bezpieczeństwo, potem demontaż": najpierw odłączenie zasilania, następnie rozłączenie połączeń elektrycznych, na końcu czynności mechaniczne (zatrzask, demontaż z szyny).