Dobór właściwego odcienia podkładu polega na sprawdzeniu, czy kosmetyk po roztarciu staje się możliwie niewidoczny na skórze i tworzy spójną całość z kolorem szyi. Z tego powodu niewielką ilość podkładu nakłada się na linię żuchwy i delikatnie rozciera. To miejsce jest praktyczne, ponieważ pokazuje jednocześnie, jak odcień zachowuje się na twarzy oraz czy nie będzie odcinał się od szyi.
Dlaczego pozostałe propozycje są gorsze?
- Bok nosa ma często inny stopień zaczerwienienia i bywa bardziej problematyczny (pory, naczynka). Może to prowadzić do wyboru zbyt kryjącego lub źle dobranego tonu.
- Grzbiet dłoni ma zwykle inną barwę, grubość naskórka i ekspozycję na słońce niż twarz. Test na dłoni bywa wygodny, ale nie jest miarodajny dla dopasowania do karnacji twarzy i szyi.
- Cały policzek to zbyt duża powierzchnia do "próbki" i łatwo zafałszować ocenę przez rumieniec, naturalne cienie oraz późniejsze produkty (róż, bronzer). Dodatkowo policzek nie pokazuje kluczowego przejścia kolorystycznego w stronę szyi.
W praktyce warto pamiętać o ocenie po roztarciu i w możliwie neutralnym oświetleniu, aby ograniczyć ryzyko wrażenia zbyt ciemnego, zbyt jasnego lub odcinającego się podkładu. Najlepszy odcień to taki, który po aplikacji na żuchwie "znika" i nie wymaga kompensowania korektorami czy pudrem.