Aby zlokalizować zabrudzenia na matrycy przed czyszczeniem, wykonuje się zdjęcie jednolitej jasnej powierzchni (np. jasnej ściany lub nieba bez chmur). Na takim tle łatwo dostrzec ciemniejsze punkty i delikatne smugi, które są typowym objawem kurzu lub innych zanieczyszczeń znajdujących się na filtrze przed matrycą.
W praktyce, aby test był miarodajny, fotograf zwykle dąży do tego, by struktura fotografowanej powierzchni nie "konkurowała" z plamkami: kadr powinien być równy, a ostrość ustawiona tak, by szczegóły tła były możliwie niewidoczne (ważne jest, by uwidoczniły się artefakty, a nie faktura ściany). Następnie zdjęcie ocenia się na ekranie w powiększeniu, porównując, czy plamki pojawiają się w stałych miejscach kadru.
Odpowiedź "testu rozdzielczości" jest błędna, bo test rozdzielczości służy do oceny zdolności odwzorowania szczegółów (ostrości układu, wpływu obiektywu, ustawień), a nie do wykrywania zabrudzeń na sensorze. Wzory testowe generują dużo drobnych detali, co może wręcz maskować drobne plamki.
Odpowiedź "przez filtr polaryzacyjny" jest błędna, ponieważ filtr polaryzacyjny wpływa głównie na odbicia i nasycenie oraz przyciemnienie nieba w określonych warunkach. Nie jest narzędziem diagnostycznym do wykrywania zabrudzeń matrycy, a jego użycie może zmieniać jasność i kontrast sceny, nie rozwiązując problemu identyfikacji stałych plamek.
Odpowiedź "czarnej kartki" jest błędna: zabrudzenia na matrycy zazwyczaj objawiają się jako lekkie przyciemnienia, które na czarnym tle mają mały kontrast i mogą być trudne do zauważenia. Jasne, jednolite tło zapewnia lepsze warunki do wychwycenia subtelnych różnic jasności.
Dobra wskazówka egzaminacyjna: jeśli pytanie dotyczy lokalizacji zabrudzeń, szukaj odpowiedzi związanej z jednolitym tłem i łatwą obserwacją plamek, a nie z oceną ostrości czy akcesoriami optycznymi.