W diagnostyce medycyny nuklearnej pacjentowi podaje się radiofarmaceutyk, czyli związek znakowany radioizotopem. Taki znacznik gromadzi się w wybranych narządach lub tkankach (zależnie od zastosowanego znacznika), a następnie ulega rozpadowi, emitując m.in. promieniowanie gamma. Kluczowe jest to, że w tym rodzaju badań źródło promieniowania znajduje się w organizmie, a aparat ma to promieniowanie zarejestrować i przeliczyć na obraz.
Do tego celu stosuje się kamerę gamma. Jest to urządzenie detekcyjne wykorzystywane w scyntygrafii: rejestruje fotony gamma emitowane przez radioznacznik i pozwala odtworzyć rozkład ich emisji, co odpowiada rozmieszczeniu radiofarmaceutyku w narządach. W praktyce kamera gamma może być też elementem bardziej złożonych systemów obrazowania, ale podstawowa idea pozostaje taka sama: detekcja promieniowania gamma pochodzącego z pacjenta.
Pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe, bo dotyczą innych zjawisk lub innych zastosowań:
- "lampa kwarcowa" – jest źródłem promieniowania optycznego (często UV) wykorzystywanym np. do naświetlań/dezynfekcji, a nie detekcji promieniowania gamma z radioizotopu.
- "bomba kobaltowa" – to urządzenie kojarzone z radioterapią (silne źródło promieniowania z izotopu kobaltu) i służy do napromieniania, czyli jest źródłem promieniowania, a nie aparatem do obrazowania rozkładu radioznacznika w narządach.
- "lampa rentgenowska" – jest źródłem promieniowania X używanym w diagnostyce RTG/CT. W tym przypadku promieniowanie powstaje w lampie i przechodzi przez ciało, a nie pochodzi z radioizotopu nagromadzonego w narządach.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się "radioizotop nagromadzony w narządach", myśl o badaniach z radioznacznikiem (scyntygrafia) i o aparacie, który wykrywa fotony gamma emitowane przez pacjenta, a nie o źródłach promieniowania stosowanych do naświetlań.