Układ na schemacie to klasyczne sterowanie stycznikiem z samopodtrzymaniem (START–STOP). Przycisk STOP (NC) ma przerywać obwód sterowania, a przycisk START (NO) chwilowo podaje napięcie na cewkę stycznika. Po zadziałaniu stycznika jego styk pomocniczy NO (13–14) zwiera się równolegle do START i podtrzymuje zasilanie cewki.
W diagnostyce wykorzystano wskaźnik neonowy: symbol "+" oznacza obecność napięcia (punkt ma potencjał fazy względem ziemi), a "-" jego brak. Kluczowa obserwacja przy włączonym przycisku START: napięcie jest obecne w punkcie 4 oraz w punkcie K:14, ale w punkcie A1 jest brak napięcia.
To jest rozstrzygające, ponieważ na schemacie punkty 4, K:14 i A1 są połączone bezpośrednio (galwanicznie tym samym przewodem). W prawidłowym montażu nie ma możliwości, aby na 4 i 14 było "+", a na A1 jednocześnie "-", jeśli przewód jest ciągły. Taki wynik jednoznacznie wskazuje na przerwę (brak ciągłości) na odcinku 4–A1.
Pozostałe odpowiedzi nie pasują do danych pomiarowych:
- "Przerwa A2–N" dotyczy powrotu z cewki. W wielu scenariuszach A1 mógłby wtedy nadal wykazywać potencjał fazy (zasilanie "dochodzi" do cewki), a usterka ujawniłaby się inaczej; tutaj problemem jest rozbieżność między punktami, które powinny być wspólne (4/14/A1).
- "Zestyk rozwierny w przycisku załączającym" (NC zamiast NO) zmieniałby logikę działania przycisku, ale nie tłumaczy sytuacji, w której na wyjściu przycisku (punkt 4) pojawia się napięcie, a na A1 – nie, mimo że powinny być połączone przewodem.
- "Zestyk pomocniczy rozwierny w gałęzi podtrzymania" powodowałby brak samopodtrzymania po puszczeniu START, lecz nie wyjaśnia braku napięcia na A1 już w momencie, gdy napięcie widać na 4 i 14.
Wniosek praktyczny: gdy dwa punkty mają być połączone bezpośrednio, a wskaźnik napięcia pokazuje różne wyniki, najpierw podejrzewa się błąd okablowania (przerwę, luźny zacisk, zły przewód), a dopiero potem dobór typu styku.