W ondulacji chemicznej efekt końcowy zależy nie tylko od doboru preparatu i czasu działania, ale także od techniki nawijania. Jednym z częstych problemów praktycznych są niepożądane załamania włosów przy nasadzie (widoczne "odgniecenia", nienaturalne odchylenie pasma tuż przy skórze głowy). Taki defekt zwykle wynika z niewłaściwego prowadzenia pasma w pierwszej fazie nawijania.
Odpowiedź "90 stopni." odnosi się do ustawienia pasma podczas nawijania tak, aby było prowadzone możliwie prostopadle względem powierzchni głowy. W praktyce ułatwia to równomierne rozłożenie naprężenia w strefie nasady i sprawia, że włos nie "łamie się" na krawędzi wałka ani nie jest załamany przez zbyt płaskie prowadzenie pasma.
Dlaczego pozostałe wartości są niekorzystne?
- "45 stopni." i "60 stopni." mogą sprzyjać prowadzeniu pasma zbyt płasko. Wtedy pierwsze zwoje na wałku tworzą ostrzejsze odgięcie włosa u nasady, co zwiększa ryzyko odgniecenia, zwłaszcza na włosach cienkich lub wcześniej uwrażliwionych.
- "30 stopni." to prowadzenie jeszcze bardziej płaskie, które zwykle nasila problem: pasmo ma większą tendencję do "złamania" w miejscu zmiany kierunku i do powstania wyraźnego zagięcia.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać, że w pytaniach o eliminowanie defektów u nasady kluczowe są: kąt prowadzenia pasma, kontrola napięcia i równa grubość separacji. Jeśli efekt ma być naturalny, technika nie może wymuszać ostrego załamania tuż przy skórze.