W konserwacji zabytkowych malowideł ściennych kluczowe jest odróżnienie opisu zjawiska (co widać na powierzchni) od rozpoznania przyczyn (dlaczego doszło do degradacji i jak przebiega). Aby ustalić stopień i przyczynę zniszczenia, potrzebne są badania, które pokazują budowę i stan materiału w skali mikro.
Odpowiedź "pobrać próbki i przeprowadzić ich badanie mikroskopowe" jest właściwa, ponieważ mikroskopia mikropróbek (np. przekrojów stratygraficznych) pozwala ocenić:
- liczbę i układ warstw (oryginał, przemalowania, pobiały, nawarstwienia),
- spoiwo i rodzaj zaprawy/podłoża oraz ich degradację,
- mikropęknięcia, osypywanie, odspojenia, pustki,
- obecność wtórnych zanieczyszczeń i produktów przemian,
- cechy wskazujące na mechanizm zniszczeń (np. działanie wilgoci, soli, wcześniejszych zabiegów).
Pozostałe propozycje są niewystarczające, bo koncentrują się na ilościowej ocenie brudu, a nie na technologii i procesach niszczących:
- "określić masę usuniętych warstw zanieczyszczeń" – masa zależy od metody czyszczenia, wilgotności i sposobu zbierania materiału. Może opisać "ile usunięto", ale nie wyjaśni, czy przyczyną zniszczeń jest np. zasolenie, odspojenie warstw czy degradacja spoiwa.
- "zmierzyć grubość zanieczyszczeń pokrywających powłokę" – grubość nawarstwień nie jest równoznaczna ze stopniem degradacji warstw malarskich; cienka warstwa brudu może współistnieć z poważnymi odspojeniami, a gruba warstwa nie zawsze wskazuje mechanizm niszczenia.
- "zmierzyć wielkość najbardziej zanieczyszczonej powierzchni" – to informacja pomocna do planowania zakresu czyszczenia i nakładu pracy, ale nadal nie odpowiada na pytanie o przyczynę (np. skąd zanieczyszczenia i jak wpływają na warstwy).
W praktyce renowatorskiej właściwa kolejność to: oględziny i dokumentacja, wstępne rozpoznanie, a następnie badania materiałowe (w tym mikroskopowe) dobrane do problemu. Dopiero na tej podstawie można bezpiecznie zaplanować dalsze działania konserwatorskie i renowatorskie.