Przy transporcie szklanego wazonu kluczowe jest zabezpieczenie przed uszkodzeniem mechanicznym, czyli przede wszystkim przed uderzeniami, punktowym naciskiem i wstrząsami pojawiającymi się w trakcie jazdy samochodem dostawczym. Materiał opakowaniowy powinien więc działać jak amortyzator i rozpraszać energię uderzeń.
Odpowiedź "folią bąbelkową" jest właściwa, ponieważ pęcherzyki powietrza tworzą warstwę sprężystą, która:
- tłumi wibracje i wstrząsy,
- zmniejsza ryzyko pęknięcia szkła przy przypadkowym uderzeniu,
- ogranicza powstawanie zarysowań na powierzchni,
- ułatwia stabilne unieruchomienie przedmiotu w dodatkowym opakowaniu zewnętrznym.
Odpowiedź "w arkusz papieru" jest niewystarczająca: papier może chronić przed zabrudzeniem lub drobnymi otarciami, ale nie zapewnia realnej amortyzacji i nie redukuje skutków uderzeń. Podczas transportu szkło może pęknąć nawet przy niewielkim, punktowym nacisku.
Odpowiedź "folią translucentną" jest problematyczna z punktu widzenia praktyki: określenie przezroczystości nie opisuje funkcji ochronnej. Taka folia (o ile chodzi o zwykłą folię) zwykle nie ma struktury amortyzującej i nie zapewnia ochrony przed wstrząsami porównywalnej z folią bąbelkową.
Odpowiedź "w torbę papierową" sprawdzi się przy przenoszeniu lekkich zakupów, ale w transporcie dostawczym nie zabezpiecza przed uderzeniami ani przed przemieszczaniem się wazonu. Torba nie stabilizuje przedmiotu i nie tworzy warstwy pochłaniającej energię.
W praktyce najlepszy efekt daje połączenie: owinięcie folią bąbelkową, a następnie stabilne umieszczenie w kartonie z wypełniaczem, tak aby wazon nie "latał" w środku.