W sytuacji pożaru związanego z urządzeniem elektrycznym kluczowe jest najpierw usunąć przyczynę i natychmiastowe zagrożenie, czyli przerwać dopływ energii elektrycznej. Odłączenie urządzenia od napięcia zasilającego (np. wyjęcie wtyczki, użycie wyłącznika, odcięcie obwodu) ogranicza ryzyko porażenia prądem i często zatrzymuje dalsze nagrzewanie elementów, które podtrzymuje pożar.
Dopiero po odłączeniu zasilania można bezpieczniej ocenić sytuację i wybrać kolejne kroki. Zawiadomienie służb (np. straży pożarnej) jest bardzo ważne, ale nie jest zwykle czynnością "pierwszą", jeśli w danej chwili istnieje realne ryzyko, że prąd nadal zasila źródło pożaru. Podobnie rozpoczęcie gaszenia bez odłączenia zasilania może narazić pracownika na porażenie oraz doprowadzić do błędnego doboru środka gaśniczego.
Odpowiedź "zawiadomić inspektora bhp" jest w tej sytuacji czynnością wtórną i formalną: inspektor BHP nie zastępuje działań ratowniczych, a zgłoszenie nie usuwa natychmiastowego zagrożenia. Odpowiedź "wezwać straż pożarną" bywa konieczna, ale w logice pierwszej kolejności przegrywa z odcięciem zasilania, które może natychmiast ograniczyć zagrożenie. Odpowiedź "rozpocząć gaszenie gaśnicą pianową" jest ryzykowna, bo w przypadku urządzeń pod napięciem priorytetem jest najpierw odłączyć zasilanie i dopiero potem prowadzić gaszenie odpowiednimi metodami, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi w zakładzie.
Na egzaminie warto zapamiętać regułę: najpierw bezpieczeństwo ludzi (prąd, odcięcie źródła energii), potem alarmowanie i gaszenie. Kolejność może się różnić w szczegółach w zależności od instrukcji zakładowych, ale odłączenie zasilania jest podstawowym krokiem ograniczającym ryzyko.