W przypadku dostania się preparatu chemicznego do oka podczas zabiegu fryzjerskiego mamy do czynienia ze stanem zagrożenia wzroku. Najważniejszą zasadą pierwszej pomocy jest natychmiastowe, obfite i długotrwałe płukanie, ponieważ rozcieńcza ono substancję i mechanicznie ją usuwa z powierzchni oka.
Odpowiedź "przepłukania oka dużą ilością bieżącej wody przez minimum 15 minut" jest właściwa, bo w warunkach salonu fryzjerskiego bieżąca woda jest najszybciej dostępna, a zwłoka zwiększa ryzyko trwałego uszkodzenia rogówki. Kluczowe są trzy elementy: natychmiast (najlepiej w pierwszych sekundach), dużo płynu oraz czas (minimum 15–20 minut, a w praktyce do uzyskania pomocy).
Odpowiedź "przetarcia oka chusteczką higieniczną" jest błędna, bo tarcie może wetrzeć chemikalia głębiej w tkanki, nasilić uszkodzenie i dodatkowo podrażnić oko włóknami materiału.
Odpowiedź "przepłukania oka 3% wodą utlenioną" jest błędna i niebezpieczna: nadtlenek wodoru sam działa drażniąco/żrąco na delikatne struktury oka, więc zamiast pomóc, może pogorszyć uraz.
Odpowiedź "przetarcia oka wyjałowioną gazą" także jest niewłaściwa. Nawet sterylna gaza nie zastępuje płukania; mechaniczne wycieranie zwiększa ryzyko urazu mechanicznego i utrudnia usuwanie substancji chemicznej.
Wskazówka praktyczna: rozchyl powieki, kieruj strumień tak, by spływał od wewnętrznego kącika na zewnątrz (ogranicza to ryzyko przedostania się płynu do drugiego oka) i nie przerywaj płukania z powodu szukania "lepszego" roztworu.