W obwodzie zasilania spirali grzejnej rezystancja przewodów doprowadzających działa jak dodatkowa rezystancja szeregowa. Oznacza to, że prąd w obwodzie zależy od sumy rezystancji: rezystancji spirali oraz rezystancji przewodów.
Jeżeli przewód ma większą rezystancję jednostkową (podaną w Ω/100 m) i długość przewodu pozostaje taka sama, to całkowita rezystancja przewodów rośnie. W konsekwencji:
- rośnie część napięcia "zużywana" na przewodach, bo spadek napięcia na przewodzie jest równy Uprzew=I·Rprzew,
- maleje napięcie dostępne na spirali (bo suma spadków w obwodzie musi dać napięcie źródła),
- maleje moc wydzielana na spirali, ale nie wynika z samego faktu podwojenia Rprzew, tylko z tego, że zmienia się prąd i napięcie na spirali.
Dlatego poprawne jest stwierdzenie: "zwiększenie spadku napięcia na przewodach doprowadzających napięcie", bo przy większej rezystancji przewodów (i niezerowym prądzie) spadek napięcia na nich jest większy.
Odpowiedź "zmniejszenie spadku napięcia na przewodach doprowadzających napięcie" jest sprzeczna z prawem Ohma: przy większym Rprzew nie ma podstaw, aby spadek napięcia na przewodach malał.
Stwierdzenia o "dwukrotnym" zmniejszeniu lub zwiększeniu mocy na spirali są typową pułapką liniowego myślenia. Moc spirali zależy od napięcia na spirali (P=U²/R) lub od prądu (P=I²·R). Po zmianie przewodu zmienia się prąd i napięcie na spirali w sposób nieliniowy, więc nie można z góry przyjąć dokładnie dwukrotnej zmiany mocy.