Pytanie dotyczy praktycznego sposobu pobierania (a w praktyce także przygotowania/redukcji) próbki pierwotnej materiału sypkiego, tak aby była możliwie reprezentatywna. W przypadku materiałów sypkich łatwo o błąd wynikający z segregacji ziarnowej (większe i cięższe frakcje mogą przemieszczać się inaczej niż drobne), dlatego stosuje się procedury dzielenia próbki ograniczające stronniczość.
Opis "usypać w stożek, spłaszczyć i podzielić na 4 części, następnie losowo wybrać 2 części i powtarzać aż do wymaganej masy" odpowiada klasycznej technice kwartowania. Idea jest taka, że po spłaszczeniu stożka otrzymuje się możliwie równomiernie rozłożony materiał, a podział na cztery części pozwala odrzucić część materiału bez celowego "dobierania" frakcji. Losowy wybór dwóch części (zwykle przeciwległych) ma zmniejszyć ryzyko, że pozostawimy tylko jedną frakcję lub tylko materiał z jednego obszaru stożka.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne lub gorsze egzaminacyjnie?
- Warianty z podziałem na 6 lub 10 części nie opisują typowego kwartowania; w takim brzmieniu sugerują arbitralny podział bez jasnego uzasadnienia i bez standardowego schematu redukcji. Dodatkowo wybór "1 część" po podziale na 6 jest szczególnie ryzykowny, bo drastycznie zwiększa wpływ przypadkowego zróżnicowania próbki.
- Wariant z podziałem na 2 części nie zapewnia tak dobrej kontroli nad reprezentatywnością jak podział na cztery i ponowna redukcja; w praktyce może sprzyjać pozostawieniu materiału niereprezentatywnego, zwłaszcza gdy występuje segregacja.
- Odpowiedź urwana formalnie jest też problematyczna, bo nie opisuje pełnej procedury (brak informacji, co dalej robi się z wylosowaną częścią i czy operację się powtarza).
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o próbki materiałów sypkich szukaj elementów: ujednolicenie/"wymieszanie", podział na cztery, losowość wyboru oraz powtarzanie redukcji do wymaganej masy. To zwykle odróżnia procedurę kontrolowaną od przypadkowego "odkrawania" fragmentu materiału.