Odbijanie świeżo zadrukowanych arkuszy offsetowych w stosie (często określane jako set-off) polega na tym, że niewystarczająco utrwalona warstwa farby z jednego arkusza przenosi się na spód następnego arkusza leżącego na nim w wykładaniu. Dzieje się tak, ponieważ arkusze w stosie stykają się powierzchniami, a farba – zwłaszcza przy dużym nafarbieniu lub na podłożach o mniejszej chłonności – potrzebuje czasu na utrwalenie.
Najbardziej typowym sposobem zapobiegania temu zjawisku w druku offsetowym arkuszowym jest posypywanie arkuszy proszkiem drukarskim (proszkiem przeciwodbiciowym). Jego zadaniem nie jest "wysuszyć" farbę, lecz oddzielić arkusze w stosie poprzez stworzenie drobnych punktów podparcia. Dzięki temu faktyczna powierzchnia kontaktu między arkuszami jest mniejsza, a ryzyko przeniesienia farby na kolejny arkusz spada, zanim nadruk osiągnie odpowiednią odporność.
Pozostałe propozycje są nietrafne z praktycznego i technologicznego punktu widzenia. "Przekładanie arkuszy bibułą hydrofobową" nie jest standardową metodą w produkcji offsetowej dla całych nakładów – byłoby czasochłonne, kosztowne i nie rozwiązuje problemu w sposób typowy dla maszyny drukującej. "Układanie w stosie tylko suche arkusze" jest w praktyce nielogiczne: arkusze trafiają do wykładania bezpośrednio po zadrukowaniu, a schnięcie/utrwalanie zachodzi w czasie, więc nie da się na bieżąco odkładać wyłącznie "w pełni suchych" arkuszy bez zmiany technologii procesu. "Nadmuchiwanie arkuszy zimnym powietrzem" może co najwyżej wspierać odparowanie części składników lub chłodzenie, ale nie jest podstawową metodą zapobiegania set-off w stosie, bo nie zapewnia trwałej separacji arkuszy po ułożeniu.
Na egzaminie warto kojarzyć: problem w stosie po druku → rozwiązanie to separacja arkuszy (proszek) oraz kontrola parametrów wykładania i procesu utrwalania, a nie ręczne przekładanie czy deklaratywne "czekanie aż wyschnie".