Termin wykonania sztucznego unasienniania u krowy dobiera się tak, aby plemniki dotarły do jajowodu i przeszły kapacytację zanim dojdzie do owulacji. Zbyt wczesny zabieg może oznaczać, że do czasu uwolnienia komórki jajowej część plemników utraci żywotność, a zbyt późny – że komórka jajowa będzie już "po najlepszym oknie" do zapłodnienia.
W nauczaniu praktycznym często stosuje się zasadę AM–PM: jeśli ruja została zauważona rano, inseminuje się wieczorem; jeśli zauważona wieczorem, inseminuje się rano następnego dnia. Temu podejściu odpowiada przedział 12–18 godzin od początku rui, uznawany za kompromis między przygotowaniem plemników a przewidywanym momentem owulacji.
Dlaczego pozostałe przedziały są gorsze?
- "Od 6 do 10 godzin" – ryzyko wykonania zabiegu zbyt wcześnie, szczególnie gdy "pierwsze objawy rui" oznaczają dopiero narastanie objawów. Może to obniżać skuteczność, jeśli owulacja nastąpi wyraźnie później.
- "Od 10 do 12 godzin" – bywa jeszcze akceptowalne w części sytuacji, ale jest to węższy i wcześniejszy zakres niż klasycznie zalecany w pytaniach testowych; częściej traktuje się go jako zbyt bliski dolnej granicy.
- "Od 18 do 24 godzin" – zwiększa ryzyko zabiegu zbyt późnego, szczególnie gdy ruja została zauważona dopiero po pewnym czasie lub gdy owulacja nastąpi wcześniej niż przeciętnie.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj, że celem jest "pół doby po początku rui", a nie "w dowolnym momencie rui". W praktyce kluczowa jest też dobra obserwacja (odruch tolerancji, śluz, aktywność) i prowadzenie notatek rujowych.