Poprawne jest zdanie: "RODO wymaga, aby dane osobowe były przechowywane bezpiecznie i chronione przed nieautoryzowanym dostępem." Wynika to z podstawowej idei ochrony danych: osoba przetwarzająca dane ma obowiązek zapewnić ich poufność i bezpieczeństwo, tak aby nie trafiły do osób nieuprawnionych. W realiach pracy terapeuty zajęciowego dotyczy to m.in. kart pacjenta, planów terapii, notatek z zajęć, informacji o stanie zdrowia, kontaktów do opiekunów oraz wszelkich danych identyfikujących pacjenta.
Stwierdzenie "RODO dotyczy tylko firm i organizacji z siedzibą w Unii Europejskiej" jest fałszywe, bo zakres stosowania regulacji nie zależy wyłącznie od siedziby. W praktyce istotne jest również to, gdzie znajdują się osoby, których dane dotyczą, oraz w jakim kontekście oferuje się usługi lub monitoruje zachowania.
Teza "RODO zezwala na swobodne udostępnianie danych osobowych pacjentów bez ich zgody" także jest nieprawdziwa. Udostępnianie danych wymaga podstawy prawnej i powinno być ograniczone do niezbędnego zakresu. W placówce medycznej lub terapeutycznej nie ma "dowolności": informacja o pacjencie nie powinna być przekazywana osobom postronnym ani omawiana w miejscach publicznych.
Nieprawdziwe jest również zdanie "RODO nie ma zastosowania do danych zdrowotnych pacjentów". Dane o zdrowiu należą do najbardziej wrażliwych informacji i podlegają szczególnej ochronie. W praktyce oznacza to m.in. większą ostrożność w przechowywaniu dokumentów, udzielaniu informacji, wysyłce wiadomości oraz w dostępie personelu do danych.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedziach pojawia się "bezpieczeństwo", "nieuprawniony dostęp", "poufność", zwykle jest to zgodne z głównym celem ochrony danych. Natomiast odpowiedzi typu "tylko", "swobodne", "nie ma zastosowania" często sygnalizują fałsz, bo nadmiernie upraszczają realne zasady przetwarzania.