W połączeniach, w których śruby dociskają pokrywę lub głowicę do korpusu (często z uszczelką), kluczowym celem dokręcania jest równomierne przyleganie oraz możliwie równy rozkład sił w śrubach. Jeśli dokręca się śruby "po kolei" wokół obrysu, element może zostać chwilowo dociśnięty jednostronnie, co sprzyja przekoszeniu i lokalnym odkształceniom. Skutkiem bywa nierówne ściśnięcie uszczelki, nieszczelność lub zmiana naprężeń w już dokręconych śrubach.
Dlatego stosuje się zasadę dokręcania naprzemiennego (na krzyż): najpierw dociska się jedną śrubę, potem śrubę leżącą możliwie przeciwlegle, a następnie kolejną parę przeciwległą. W układzie czterech śrub oznacza to przechodzenie "po przekątnej", a nie do sąsiedniej śruby. Właśnie temu odpowiada sekwencja 2, 1, 4, 3 (kolejne kroki tworzą naprzemienne dociąganie, zgodne z ideą wyrównywania docisku).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- 1, 3, 4, 2 – w tej sekwencji po przejściu na śrubę przeciwległą następuje dokręcanie śruby sąsiedniej, co może powodować ściąganie pokrywy w jednym rejonie i nierówny docisk.
- 1, 3, 2, 4 – początek sugeruje dokręcanie pary przeciwległej, ale dalszy krok przechodzi na śrubę nieoptymalną względem rozkładu docisku, przez co efekt "na krzyż" nie jest utrzymany w całej sekwencji.
- 2, 4, 3, 1 – sekwencja zawiera dokręcanie sąsiadujących śrub, co zwiększa ryzyko lokalnego dociśnięcia i zmiany napięcia w śrubach dokręconych wcześniej.
W praktyce warsztatowej często stosuje się także dokręcanie etapowe (np. wstępnie wszystkie śruby według kolejności na krzyż, a dopiero potem dokręcenie do wartości końcowej). Zmniejsza to wpływ odkształceń i pozwala uzyskać bardziej powtarzalny docisk.