W metodycznym wykonywaniu makijażu okolicznościowego (w tym sylwestrowego) kluczowa jest kolejność etapów, bo wpływa na estetykę, czas pracy oraz liczbę poprawek. Najpierw wykonuje się podkład, czyli wyrównuje koloryt i tworzy bazę pod dalsze elementy. Dopiero na tak przygotowanej cerze łatwiej ocenić intensywność kolorów i zachować spójność stylizacji.
Kolejnym krokiem jest aplikacja cieni. Praca z cieniami (szczególnie intensywnymi, brokatowymi) może powodować osypywanie produktu. Gdyby najpierw wykonać usta albo tuszować rzęsy, późniejsze blendowanie i korekty w okolicy oka częściej wymagałyby poprawek, a nawet ponownego oczyszczenia fragmentów twarzy.
Następnie wykonuje się tuszowanie rzęs. Tusz jest etapem "wykańczającym" makijaż oka: podkreśla rzęsy po zakończeniu cieniowania i nie przeszkadza w rozcieraniu cieni. Wykonanie tuszu zbyt wcześnie może prowadzić do sklejania rzęs, osypywania cieni na świeży tusz albo konieczności usuwania zabrudzeń na powiece.
Na końcu pozostaje malowanie ust. Usta traktuje się jako finalny akcent – po zakończeniu pracy nad cerą i okiem łatwiej dobrać intensywność i odcień pomadki do całości (zwłaszcza w makijażu sylwestrowym, gdzie często mocniej akcentuje się oko lub usta). Wcześniejsze malowanie ust zwiększa ryzyko rozmazania podczas dalszych czynności oraz utrudnia ewentualne korekty w okolicy twarzy.
Dlatego poprawna sekwencja to: podkład → aplikacja cieni → tuszowanie rzęs → malowanie ust. Pozostałe propozycje są nieprawidłowe, ponieważ przestawiają etapy wykończeniowe (tusz/usta) przed zakończeniem pracy nad oczami lub przed przygotowaniem cery, co w praktyce salonowej zwykle skutkuje większą liczbą poprawek i gorszą kontrolą efektu.