Najpierw oblicza się obecną łączną ładowność floty jako sumę ładowności wszystkich wykorzystywanych zestawów:
- 10 zestawów po 18 t daje 10 × 18 t = 180 t,
- 11 zestawów po 20 t daje 11 × 20 t = 220 t,
- razem: 180 t + 220 t = 400 t.
Planowany wzrost "o 10%" dotyczy tej wartości bazowej 400 t, więc nowa docelowa zdolność przewozowa to 400 t × 1,10 = 440 t. Brakuje zatem 440 t − 400 t = 40 t.
Firma ma dokupić zestawy o ładowności 20 t, czyli każdy dodatkowy zestaw zwiększa łączne możliwości o 20 t. Liczbę potrzebnych zestawów wyznacza dzielenie brakującej ładowności przez ładowność jednego zestawu: 40 t / 20 t = 2.
Dlaczego pozostałe propozycje nie pasują?
- "1 zestaw" zwiększa ładowność tylko o 20 t, czyli osiągnięto by 420 t, a to wzrost o 5% zamiast 10%.
- "3 zestawy" dałyby 460 t (nadwyżka 20 t względem celu). Jeśli pytanie zakłada dokładne spełnienie planu, to jest to za dużo.
- "4 zestawy" dałyby 480 t (nadwyżka 40 t), czyli przewymiarowanie zakupu.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze licz procent od sumy (wartości bazowej), a dopiero potem przeliczaj braki na liczbę pojazdów, pamiętając, że pojazdy kupuje się w sztukach.