W trybie grzania powietrzna pompa ciepła pobiera energię z powietrza zewnętrznego przez parowacz (wymiennik jednostki zewnętrznej). Parowacz ma temperaturę niższą niż otaczające powietrze, a w wielu warunkach (zwłaszcza przy wyższej wilgotności) bywa także niższa od punktu rosy. Gdy wilgotne powietrze przepływa przez tak wychłodzoną powierzchnię, zawarta w nim para wodna kondensuje i powstaje woda, która spływa z wymiennika. To zjawisko jest naturalne i w praktyce oczekiwane.
Dlatego odpowiedź "kondensacja pary wodnej na parowaczu" trafnie wyjaśnia, skąd bierze się woda pojawiająca się okresowo podczas pracy, mimo że urządzenie zostało oddane do eksploatacji i sprawdzone technicznie. Ilość kondensatu może się zmieniać w czasie wraz ze zmianą wilgotności, temperatury oraz pracy wentylatora, co tłumaczy "okresowość".
Pozostałe propozycje nie pasują do opisu zjawiska:
- "zbyt duża wydajność wentylatora" może co najwyżej zwiększyć ilość powietrza omywanego przez zimny wymiennik, ale nie jest pierwotną przyczyną pojawienia się wody. Kondensacja wynika przede wszystkim z relacji temperatury parowacza do punktu rosy.
- "nieszczelność połączeń rurowych w obiegu termodynamicznym" dotyczy obiegu czynnika chłodniczego. Skutkiem byłby ubytek czynnika (gaz/ciecz) i pogorszenie pracy układu, a nie typowy wyciek wody.
- "kondensacja pary wodnej na skraplaczu" jest mało prawdopodobna w tym zastosowaniu, ponieważ skraplacz (po stronie oddawania ciepła) pracuje zwykle w podwyższonej temperaturze, co nie sprzyja wykraplaniu wilgoci z powietrza na jego powierzchni.
W praktyce eksploatacyjnej kluczowe jest zapewnienie drożnego odpływu i tacy kondensatu oraz uwzględnienie ryzyka zamarzania skroplin zimą. Sama obecność wody przy parowaczu w wielu warunkach oznacza poprawną fizykę pracy urządzenia, a nie awarię.