Obornik jest nawozem organicznym, którego składniki pokarmowe uwalniają się stopniowo. W pierwszym roku po zastosowaniu roślina następcza powinna możliwie dobrze wykorzystać zwiększoną zasobność gleby w składniki (szczególnie azot, ale także potas i fosfor) oraz poprawę właściwości gleby wynikającą z dopływu materii organicznej.
"kukurydzy na kiszonkę" to trafny wybór, ponieważ kukurydza jest rośliną o dużej dynamice wzrostu i wysokich wymaganiach pokarmowych. Dzięki temu potrafi efektywnie "przechwycić" składniki uwalniane z obornika w sezonie wegetacyjnym, co w praktyce przekłada się na wysoki plon zielonej masy i lepsze wykorzystanie nawożenia organicznego w gospodarstwie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są mniej właściwe w tym ujęciu:
- "łubinu żółtego na nasiona": jako roślina strączkowa może korzystać z symbiozy brodawkowej i nie potrzebuje tak dużego dopływu azotu mineralnego z gleby; świeże, silne nawożenie obornikiem nie jest kluczowym czynnikiem dla uzyskania efektu, który zwykle planuje się po oborniku.
- "bobiku na zielonkę": podobnie jak inne strączkowe lepiej ocenia się go w zmianowaniu ze względu na pozostawianie azotu dla roślin następczych, a nie jako głównego "konsumenta" azotu z obornika w pierwszym roku działania.
- "lnu włóknistego": jest rośliną o specyficznych wymaganiach stanowiskowych; w praktyce bywa uznawany za mniej odpowiedni bezpośrednio po intensywnym nawożeniu organicznym, ponieważ liczy się wyrównany rozwój i odpowiednie parametry jakościowe surowca.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pojawia się sformułowanie "pierwszy rok po oborniku", zwykle szuka się rośliny o dużych wymaganiach i dużym potencjale plonowania, która najlepiej wykorzysta składniki uwalniane z nawozu organicznego.