W pierwszych dniach po urodzeniu u noworodka obserwuje się fizjologiczny spadek masy ciała. Wynika on z adaptacji do życia poza organizmem matki: zmienia się sposób podaży płynów i energii (mleko zamiast łożyska), dochodzi do utraty wody przez skórę i drogi oddechowe, oddawania smółki oraz przejściowej diurezy. Taki ubytek masy jest spodziewany i sam w sobie nie oznacza choroby.
W praktyce opiekuńczej ważne jest rozróżnienie, kiedy spadek mieści się w normie, a kiedy może sugerować problem (np. nieskuteczne karmienie, odwodnienie, zbyt małą podaż mleka lub inne trudności okołoporodowe). Za często przyjmowaną granicę fizjologicznego spadku w pierwszym tygodniu życia uznaje się wartość około 10% masy urodzeniowej, stąd odpowiedź "10%" jest właściwa w tym typie pytania egzaminacyjnego.
Dlaczego pozostałe wartości są mniej trafne? Odpowiedzi "12%", "14%" i "16%" wskazują na coraz większy ubytek masy. Takie wielkości częściej kojarzą się z sytuacją, w której należy zwrócić szczególną uwagę na skuteczność karmienia (czas, technika, częstość przystawień), liczbę mokrych pieluch, stan ogólny dziecka i ewentualnie skonsultować się z personelem medycznym. W kontekście pytania o zdrowego noworodka wartości te są zbyt wysokie jako standardowa granica "do".
Wskazówka do egzaminu: gdy w pytaniu pojawia się "zdrowy noworodek" i "pierwszy tydzień", zwykle chodzi o typową, fizjologiczną granicę spadku masy, a nie o sytuacje szczególne. W opiece codziennej pamiętaj, że sama liczba nie wystarcza: liczy się również zachowanie dziecka, karmienie i objawy odwodnienia.