Opis "K1 włącza się tylko wtedy, gdy S1 jest wciśnięty, a po zwolnieniu S1 wyłącza się" jest klasycznym objawem braku samopodtrzymania w obwodzie sterowania stycznikiem.
W poprawnie wykonanym układzie samopodtrzymania przycisk START (S1 – styk zwierny) podaje zasilanie na cewkę K1 tylko chwilowo, aby stycznik zadziałał. Gdy stycznik zadziała, jego styk pomocniczy zwierny K1 zamyka się i – będąc włączony równolegle do S1 – przejmuje podawanie zasilania na cewkę. Dzięki temu po puszczeniu S1 cewka nadal ma zasilanie i stycznik pozostaje załączony.
Dlatego poprawna jest odpowiedź "błędne podłączenie styku zwiernego K1." Typowe pomyłki to m.in. użycie niewłaściwego typu styku (np. rozwiernego zamiast zwiernego) albo włączenie go szeregowo zamiast równolegle do S1. Każdy z takich błędów powoduje, że po puszczeniu S1 obwód cewki zostaje przerwany i K1 odpada.
Pozostałe odpowiedzi są mniej trafne dla opisanego objawu:
- "błędne podłączenie cewki stycznika K1." – gdyby cewka była źle podłączona (np. brak zasilania), stycznik zwykle nie załączałby się nawet przy trzymaniu S1 albo działałby całkiem nieprzewidywalnie, a nie w sposób powtarzalny "tylko podczas trzymania".
- "uszkodzony stycznik K1." – uszkodzenie stycznika może dawać różne symptomy (brak zadziałania, sklejone styki, przegrzewanie), ale opis dokładnie odpowiada brakowi podtrzymania przez styk pomocniczy, czyli częściej błędowi połączeń niż awarii całego stycznika.
- "uszkodzony przycisk S1." – uszkodzony START częściej skutkuje problemem z załączeniem (brak reakcji lub praca przerywana). Tu załączenie następuje, więc S1 wykonuje swoją podstawową funkcję chwilowego podania sygnału.
W praktyce diagnostyka polega na sprawdzeniu, czy styk pomocniczy K1 faktycznie zamyka się po zadziałaniu stycznika oraz czy jest włączony równolegle do S1, a następnie na pomiarze napięcia na cewce po zwolnieniu S1.