W praktyce obsługi posprzedażowej kluczowe jest dotrzymanie terminu na udzielenie odpowiedzi na reklamację. Jeżeli sprzedawca nie przekaże stanowiska w przewidzianym terminie, przyjmuje się skutek prawny polegający na uznaniu reklamacji (uznaniu żądania klienta) za zasadną. Taka konstrukcja chroni konsumenta przed przewlekaniem sprawy i wymusza sprawną organizację procesu reklamacyjnego.
Odpowiedź "reklamacja staje się zasadna." oddaje właśnie ten mechanizm: brak reakcji sprzedawcy w terminie działa na jego niekorzyść, więc klient nie musi podejmować dodatkowych działań, aby uzyskać rozstrzygnięcie.
Pozostałe propozycje są nieprawidłowe, ponieważ:
- "reklamacja jest bezzasadna." – upływ terminu odpowiedzi nie powoduje automatycznie oddalenia reklamacji; jest to logicznie sprzeczne z ochronnym charakterem terminu.
- "konsument powinien ponowić zgłoszenie reklamacyjne." – brak odpowiedzi w terminie nie oznacza, że zgłoszenie "wygasło". Ponawianie zgłoszenia mogłoby mieć sens organizacyjnie, ale nie jest właściwym skutkiem prawnym upływu terminu.
- "sprzedawca może odmówić spełnienia żądania konsumenta, jeżeli wada powstała z jego winy." – ta odpowiedź miesza inną kwestię (ocena odpowiedzialności za wadę) z konsekwencją braku odpowiedzi w terminie. Nawet jeśli sprzedawca ma argumenty merytoryczne, powinien je przedstawić w terminie; pytanie dotyczy wyłącznie skutku niedotrzymania terminu.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się "sprzedawca nie odpowiada w terminie", szukaj odpowiedzi opisującej "milczące uznanie" lub "uznanie żądania". Na egzaminie warto też rozróżniać reklamacje z tytułu uprawnień ustawowych od procedur gwarancyjnych, bo mogą obowiązywać inne zasady i terminy.