Zatrucie toksycznymi oparami jest zatruciem wziewnym, czyli trucizna dostaje się do organizmu przede wszystkim przez układ oddechowy. W takiej sytuacji działanie musi być natychmiastowe, bo objawy mogą narastać szybko (niedotlenienie, podrażnienie dróg oddechowych, zaburzenia świadomości).
Dlatego poprawne postępowanie to wyprowadzenie poszkodowanego na świeże powietrze (lub zapewnienie dopływu świeżego powietrza przez przewietrzenie i ewakuację ze strefy skażonej) oraz wezwanie pomocy medycznej. Równolegle należy ocenić stan poszkodowanego: czy jest przytomny, czy oddycha prawidłowo, i obserwować go do czasu przyjazdu służb. Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny, ale oddycha, układa się go w pozycji bezpiecznej; jeśli nie oddycha – konieczne są działania resuscytacyjne.
Odpowiedź "podać mleko" jest błędna, bo mleko nie neutralizuje toksyn wdychanych i utrwala niebezpieczny mit z zatruć pokarmowych. Dodatkowo podawanie czegokolwiek doustnie bywa ryzykowne, gdy poszkodowany ma zaburzenia świadomości lub oddychania.
Odpowiedź "wywołać wymioty" jest niewłaściwa: wymioty nie rozwiązują problemu ekspozycji wziewnej i mogą doprowadzić do aspiracji treści do dróg oddechowych, zwłaszcza gdy stan neurologiczny jest pogorszony.
Odpowiedź "natychmiast podać tabletki przeciwbólowe" także nie usuwa przyczyny zagrożenia (toksycznej atmosfery i niedotlenienia) i może opóźnić wezwanie pomocy oraz właściwą ocenę stanu. W praktyce morskiej kluczowe są: szybka ewakuacja ze skażonej przestrzeni, alarmowanie i przekazanie poszkodowanego pod opiekę medyczną (tlenoterapię prowadzi personel uprawniony).