Kontakt skóry ze stężonym roztworem zasady (np. wodorotlenków) może powodować ciężkie oparzenia chemiczne. Zasady uszkadzają tkanki m.in. przez rozpuszczanie tłuszczów i denaturację białek, a uszkodzenie może postępować, dopóki substancja pozostaje na skórze.
Dlatego właściwą pierwszą czynnością jest jak najszybsze zmycie i długotrwałe płukanie bieżącą wodą. Celem jest mechaniczne usunięcie jak największej ilości żrącej cieczy oraz rozcieńczenie jej pozostałości. To działanie jest proste, szybkie i dostępne w laboratorium (kran, prysznic bezpieczeństwa, stanowisko do płukania awaryjnego).
Odpowiedź "użyć amoniaku" jest nieprawidłowa, bo amoniak sam jest substancją drażniącą/zasadową i nie stanowi bezpiecznego środka do aplikowania na oparzoną skórę. Zamiast pomóc, może zwiększyć podrażnienie lub opóźnić właściwe płukanie.
Odpowiedź "polać 3% roztworem wody utlenionej" również jest błędna: woda utleniona kojarzy się z odkażaniem drobnych ran, ale nie jest standardowym środkiem do dekontaminacji po żrących zasadach. Może dodatkowo podrażniać i nie usuwa skutecznie zasady tak jak intensywne płukanie wodą.
Odpowiedź "zastosować 5% roztwór wodorowęglanu sodu" jest typowym błędem wynikającym z myślenia o neutralizacji. Na skórze nie należy "neutralizować" zasady inną substancją, bo reakcja może przebiegać miejscowo i powodować dodatkowe uszkodzenia oraz utrudniać szybkie usunięcie czynnika. W pierwszej kolejności liczy się płukanie wodą, a dalsze czynności powinny wynikać z procedur BHP i oceny medycznej.
W praktyce laboratoryjnej warto zapamiętać zasadę egzaminacyjną: przy oblaniach chemikaliami na skórę – najpierw usuwasz substancję i płuczesz wodą, a nie szukasz "odtrutki". To zwykle najszybciej ogranicza zakres oparzenia.