Wyładowanie elektrostatyczne (ESD) to szybki przepływ ładunku elektrycznego, który może powstać np. na ciele człowieka, ubraniu lub tworzywach sztucznych. W serwisie komputerowym ESD jest groźne, ponieważ nawet niewielkie (często niewyczuwalne) wyładowanie może uszkodzić czułe elementy, takie jak pamięci RAM, układy na płycie głównej czy karty rozszerzeń.
Odpowiedź "opaska antystatyczna" jest poprawna, bo jej zadaniem jest wyrównanie potencjałów między serwisantem a stanowiskiem/urządzeniem oraz kontrolowane odprowadzenie ładunku do uziemienia. Dzięki temu ładunek nie rozładowuje się nagle przez element elektroniczny, tylko jest bezpiecznie "ściągany" z ciała.
Pozostałe propozycje nie eliminują zjawiska ESD:
- "listwa przepięciowa" służy przede wszystkim do ograniczania skutków przepięć i zakłóceń w sieci zasilającej 230 V. Chroni urządzenia przed impulsami z sieci, ale nie rozwiązuje problemu ładunku zgromadzonego na człowieku i na izolujących powierzchniach.
- "zasilacz UPS" zapewnia zasilanie awaryjne oraz w pewnym zakresie filtruje/warunkuje zasilanie. Jest to ochrona ciągłości pracy i jakości zasilania, a nie ochrona przed ESD wynikającym z dotyku i różnicy potencjałów.
- "odłączenie komputera od źródła zasilania" jest ważne dla bezpieczeństwa pracy i zapobiegania zwarciom, ale ESD może wystąpić także przy całkowicie odłączonym sprzęcie (ładunek nadal może znajdować się na osobie lub elementach). Odłączenie nie powoduje automatycznego rozładowania elektrostatycznego.
W praktyce najlepsze efekty daje łączenie środków: opaska ESD (z prawidłowym podłączeniem do uziemienia), mata antystatyczna, unikanie materiałów silnie elektryzujących oraz przechowywanie części w opakowaniach ESD. Na egzaminie warto zapamiętać: ESD → opaska/mata/uziemienie, a przepięcia i zanik napięcia → listwa/UPS.