W tego typu zadaniu nie "zgaduje się" prądu kolektora z samego faktu, że jest tranzystor, tylko wyznacza się go z pomiarów napięć. Skoro zmierzono potencjały w punktach 1–4, to kluczowe jest rozpoznanie na schemacie, które punkty leżą po obu stronach elementu w obwodzie kolektora (najczęściej rezystora kolektorowego lub innego elementu szeregowego z kolektorem).
Krok 1: wybór właściwego spadku napięcia.
Potencjał punktu to napięcie tego węzła względem masy/punktu odniesienia. Żeby policzyć prąd przez rezystor, potrzebujesz napięcia na rezystorze, czyli różnicy potencjałów jego końców: U = V(góra) − V(dół). Sam pojedynczy odczyt potencjału (np. "w punkcie 2 jest X V") nie jest jeszcze spadkiem na elemencie.
Krok 2: zastosowanie prawa Ohma.
Gdy masz już spadek napięcia U na rezystorze w gałęzi kolektora, prąd tej gałęzi liczysz: I = U/R. Jeśli rezystor jest w szeregu z kolektorem, to ten prąd jest równy prądowi kolektora Ic (w typowym uproszczonym modelu DC, pomijając prądy boczne elementów równoległych).
Dlaczego poprawna jest odpowiedź "10 mA".
Dla wartości napięć/punktów wskazanych na dołączonym schemacie oraz rezystancji elementu w obwodzie kolektora, obliczony spadek napięcia prowadzi do wyniku Ic = 10 mA.
Dlaczego pozostałe wyniki są niepoprawne.
- "20 mA" często wynika z użycia podwojonego spadku (np. odjęcia niewłaściwych punktów) albo pomylenia napięcia zasilania z napięciem na rezystorze.
- "30 mA" bywa skutkiem podstawienia do wzoru napięcia z innej gałęzi (np. związanej z bazą) lub błędu jednostek przy przeliczaniu mA/A.
- "40 mA" zwykle pojawia się, gdy ktoś dzieli przez złą rezystancję (np. inną z rysunku) albo traktuje dwa rezystory jak jeden (błąd w analizie połączeń szeregowych/równoległych).
Wskazówka egzaminacyjna: zanim liczysz, zaznacz na schemacie rezystor "kolektorowy" i dopiero wtedy wybierz dwa punkty pomiarowe, które są dokładnie na jego końcach. To minimalizuje ryzyko podstawienia złych napięć.