W przedstawionym obwodzie szeregowym R–L woltomierz podłączony między zaciskami 1 i 2 mierzy napięcie całkowite na gałęzi, czyli wypadkową napięć na elementach: rezystorze i cewce.
Kluczowe jest to, że w prądzie przemiennym napięcia na elementach nie zawsze dodają się zwykłym "+". Dla elementów:
- R (rezystor): napięcie UR jest w fazie z prądem,
- L (cewka): napięcie UXL wyprzedza prąd o 90°.
Oznacza to, że wektory UR i UXL są prostopadłe, więc ich wypadkową liczy się jak przeciwprostokątną w trójkącie prostokątnym:
U = √(UR² + UXL²)
Podstawiając dane: U = √(30² + 40²) = √(900 + 1600) = √2500 = 50 V. To klasyczny układ 3:4:5 (tu przeskalowany 10 razy).
Dlaczego pozostałe wyniki są błędne?
- "70 V" wynika z dodawania algebraicznego 30 + 40. Taki sposób byłby właściwy tylko wtedy, gdy napięcia byłyby w tej samej fazie (wektory równoległe), a tu są przesunięte o 90°.
- "40 V" i "30 V" to jedynie spadki napięć na pojedynczych elementach, nie napięcie całej gałęzi między 1 i 2.
W praktyce podobne obliczenia przydają się przy ocenie zasilania obciążeń indukcyjnych (np. cewek w automatyce), gdzie błędne sumowanie może prowadzić do złej diagnozy lub doboru parametrów układu.