W okresie kwitnienia wiatr może pełnić pozytywną rolę przede wszystkim wtedy, gdy roślina jest w znacznym stopniu wiatropylna (anemogamiczna). W takiej sytuacji wiatr stanowi główny "nośnik" pyłku: unosi go z pylników i przenosi na znamiona słupków innych kwiatów, co zwiększa prawdopodobieństwo skutecznego zapylenia i w konsekwencji poprawnego zawiązania ziarniaków.
Odpowiedź "żyta" jest uzasadniona tym, że żyto jest klasycznie opisywane jako zboże, w którym zapylenie jest w dużej mierze związane z ruchem powietrza. W praktyce oznacza to, że warunki sprzyjające unoszeniu i przemieszczaniu pyłku (umiarkowany, suchszy wiatr w czasie pylenia) mogą wspierać przebieg zapylenia.
- "Owsa" nie wybiera się jako odpowiedzi, ponieważ owies jest częściej kojarzony z przewagą samozapylenia; wiatr może przenosić pyłek, ale zwykle nie jest to kluczowy czynnik, który "przede wszystkim" poprawia skuteczność zapylenia.
- "Pszenicy" nie uznaje się tu za najlepszą odpowiedź z podobnego powodu: zapylenie zachodzi w dużej mierze w obrębie kwiatu/kłosa, więc dodatni efekt wiatru nie jest tak dominujący jak u zbóż silniej wiatropylnych.
- "Jęczmienia" także zwykle nie traktuje się jako przykładu, gdzie wiatr odgrywa podstawową, decydującą rolę w zapyleniu w porównaniu z żytem; wiatr może wpływać na pylenie, ale nie jest to najbardziej charakterystyczny przypadek w tym zestawie.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się "wiatr" i "kwitnienie", warto skojarzyć to z mechanizmem zapylania. Rośliny wiatropylne produkują dużo lekkiego pyłku i "korzystają" z cyrkulacji powietrza, natomiast u roślin częściej samopylnych wpływ wiatru na samo zapylenie jest zwykle drugorzędny.