Masaż przedstartowy różni się celem od masażu relaksacyjnego i powysiłkowego. Bezpośrednio przed startem w biegu przez płotki 100 m zawodnik potrzebuje maksymalnej gotowości szybkościowo-siłowej oraz wysokiej mobilności w kluczowych stawach kończyn dolnych. W tej konkurencji liczy się nie tylko "moc" wybicia, ale też możliwość wykonania szybkich ruchów o dużej amplitudzie przy pokonywaniu płotka.
Dlatego poprawne postępowanie zakłada dwa równoległe cele:
- Mięśnie: praca powinna być łagodna i stymulująca (pobudzenie, poprawa ukrwienia, przygotowanie do skurczu). Zbyt intensywny, głęboki masaż mięśni tuż przed startem może działać zbyt "rozluźniająco" lub powodować dyskomfort, co obniża subiektywną gotowość do wysiłku szybkościowego.
- Stawy i okolice stawowe: potrzebna jest intensywniejsza praca ukierunkowana na przygotowanie do pełnego zakresu ruchu. W praktyce chodzi o techniki okołostawowe i mobilizacyjne (praca na tkankach otaczających staw, uciski, elementy mobilizacji), a nie agresywne manipulacje.
W odpowiedziach nieprawidłowych powtarza się typowy błąd: zrównanie masażu przedstartowego z "mocnym masażem" mięśni. Opcje zawierające "intensywny masaż mięśni kończyn dolnych" są ryzykowne przed startem, bo mogą przesunąć efekt w stronę zmęczenia lub nadmiernego rozluźnienia tkanek. Z kolei warianty, które rozbijają postępowanie na nogę odbijającą i przenoszoną, sugerują asymetrię pracy; w praktyce obie kończyny muszą być przygotowane kompleksowo, bo wzorzec biegu i stabilizacja są obustronnie wymagające.
Podsumowując: właściwy wybór łączy łagodny, pobudzający masaż mięśni kończyn dolnych z intensywniejszą pracą w obrębie stawów/okolic stawowych, aby jednocześnie zwiększyć gotowość do sprintu i zapewnić mobilność niezbędną przy pokonywaniu płotków.