W typowym ujęciu logistyczno-produkcyjnym proces w zakładzie produkcyjnym można opisać jako uporządkowany przepływ materiałów (od wejścia) oraz przepływ wyrobów (do wyjścia). Dlatego poprawna kolejność zaczyna się od etapu dostaw zewnętrznych i magazynowania – najpierw materiały muszą zostać przyjęte, zidentyfikowane i zgromadzone w magazynie, aby mogły zasilić produkcję.
Kolejnym logicznym krokiem jest wytwarzanie części i montaż wyrobów. To etap, w którym surowce i komponenty są przetwarzane w półwyroby oraz wyrób gotowy. Dopiero po tym etapie możliwe jest sensowne wykonanie pełnej kontroli i pakowania: kontrola jakości dotyczy produktu po wytworzeniu (lub kluczowych punktów procesu), a pakowanie ma zabezpieczyć wyrób przed transportem i magazynowaniem wyrobów gotowych.
Na końcu znajduje się dystrybucja i sprzedaż wyrobów, ponieważ wysyłka do klienta powinna dotyczyć wyrobów sprawdzonych i przygotowanych do transportu. Umieszczenie dystrybucji przed kontrolą lub pakowaniem sugeruje wysyłkę produktu niezweryfikowanego albo nieprzygotowanego, co w modelowym opisie jest nielogiczne.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- Układ, w którym kontrola i pakowanie występują przed wytwarzaniem i montażem, odwraca zależność: nie da się zapakować i skontrolować wyrobu, który nie powstał.
- Propozycje zaczynające się od wytwarzania pomijają warunek wejściowy: produkcja musi zostać zasilona dostawami i materiałem, który zwykle przechodzi przez magazyn (lub co najmniej przyjęcie).
- Wariant, gdzie dystrybucja i sprzedaż pojawiają się przed kontrolą/pakowaniem, miesza procesy wyjścia z procesami przygotowania wyrobu, co prowadzi do typowego błędu rozumienia łańcucha dostaw.
W praktyce niektóre czynności mogą zachodzić równolegle (np. kontrole międzyoperacyjne), ale w pytaniu chodzi o modelową, logiczną sekwencję od zaopatrzenia do dystrybucji.