W produkcji filmowej kluczowa jest zależność: najpierw przygotowanie (preprodukcja), potem realizacja materiału (produkcja), a na końcu opracowanie materiału (postprodukcja). Dlatego poprawna sekwencja zaczyna się od scenariusza, bo to on definiuje historię, potrzeby lokacyjne/scenograficzne, liczbę scen, obsadę oraz wymagania techniczne.
Kolejnym logicznym krokiem jest obsada (dobór aktorów i kluczowych wykonawców), ponieważ wpływa na dostępność terminów i sposób organizacji pracy. Następnie przygotowuje się kalendarzowy plan zdjęć (harmonogram), aby zsynchronizować zasoby: ekipę, lokacje, sprzęt, scenografię i aktorów. Równolegle w praktyce wiele działań może się zazębiać, ale w ujęciu "kolejności" egzaminacyjnej istotne jest, że plan i przygotowania muszą poprzedzać wejście na plan zdjęciowy.
Scenografia oraz inne przygotowania planu (np. rekwizyty, kostiumy) muszą być gotowe przed zdjęciami, bo bez nich nie da się zrealizować ujęć zgodnie z założeniami. Próby kamerowe (testy obrazu, ruchu kamery, światła, ustawień) również poprzedzają zdjęcia, bo służą weryfikacji rozwiązań technicznych i organizacyjnych.
Dopiero potem następują zdjęcia, czyli właściwa realizacja materiału. Montaż jest etapem postprodukcji i opiera się na zarejestrowanym materiale, więc nie może być umieszczony przed zdjęciami.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne? Przede wszystkim przestawiają elementy w sposób sprzeczny z zależnościami procesu (np. umieszczają zdjęcia przed próbami kamerowymi lub przesuwają scenariusz na koniec). Częstym błędem jest też traktowanie planu zdjęć i zdjęć jako zamiennych pojęć — plan to przygotowanie, a zdjęcia to realizacja. Na egzaminie warto zapamiętać prosty schemat: scenariusz → przygotowania i harmonogram → testy → zdjęcia → montaż.