Metoda trójkąta prędkości opisuje zależność wektorową między trzema wielkościami: prędkością statku po wodzie, prądem morskim oraz prędkością statku nad dnem. W ujęciu wektorowym można to zapisać jako: wektor prędkości nad dnem = wektor prędkości po wodzie + wektor prądu. W praktyce na mapie oznacza to, że prąd traktuje się jako rzeczywiste przesunięcie masy wody, które "dokłada się" do ruchu statku.
Przy czynnym uwzględnianiu prądu w zliczeniu graficznym buduje się konstrukcję tak, aby już od punktu startu uwzględnić, że statek będzie znoszony. Dlatego wektor prądu wyprowadza się z pozycji wyjścia. To pozwala od razu uzyskać przesunięcie wynikające z set/drift w rozpatrywanym czasie i poprawnie zbudować dalszy odcinek zliczenia na mapie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "wprowadza się do pozycji docelowej" – taka narracja sugeruje, że prąd jest poprawką końcową "do celu". W konstrukcji trójkąta prędkości nie "cel" determinuje wektor prądu; prąd wynika z warunków hydrometeorologicznych i działa w całym odcinku czasu, więc powinien być odkładany od startu dla danego interwału.
- "wyprowadza się z końca wektora prędkości nad dnem" – prędkość nad dnem jest wypadkową (wynikiem dodania prądu do prędkości po wodzie). Odkładanie prądu od jej końca miesza skutek z przyczyną i odwraca logikę konstrukcji.
- "wyprowadza się z końca wektora prędkości po wodzie" – to częsty błąd wynikający z mechanicznego "doklejania" wektorów. W czynnym uwzględnianiu prądu w zliczeniu graficznym kluczowe jest wyjście z pozycji wyjścia, aby uzyskać poprawny punkt odniesienia dla dalszej drogi na mapie.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze nazwij w myślach trzy wektory i sprawdź, który jest wektorem przyczyny (prąd, prędkość po wodzie), a który wektorem wyniku (prędkość nad dnem). Wektor wyniku nie powinien być punktem startu dla wektora, który go współtworzy.